Sezon 2011/2012 oficjalnie rozpoczęty.
12 grudnia 2011 00:00

Zakończyliśmy właśnie pierwszy cykl zawodów w tym sezonie. Były to starty w miejscowości Geilo gdzie w zeszłym sezonie mieliśmy okazję trenować prawie dwa tygodnie. Jednak organizatorzy niespodziewanie nas zaskoczyli przygotowaniem. Na starcie zlodzonej trasy jak na Pucharze Świata stawiło się prawie 140 zawodników.  Pierwsze dwa dni to Slalomy , w których jeszcze nie czujemy się pewnie. Ja(Michał) w obu dniach wypadłem po dość dobrej jeździe, w pierwszy dzień w połowie trasy , w drugi zabrakło mi trzech bramek do ukończenia pierwszego przejazdu. Z niecierpliwością czekałem na Slalom Gigant , gdyż na ostatnich treningach czułem się bardzo pewnie. Na zawodach podczas każdego przejazdu starałem się ryzykować maksymalnie i zaowocowało to sporym poprawieniem Fis-punktów. Szczególnie cieszy mnie to ,że z numerami pod koniec 40 potrafiłem zjechać na 20miejsce w pierwszy dzień i 5 miejsce w drugi dzień po pierwszym przejeździe   Natomiast Jakub po ciężkich treningach w Bjorli nie zdążył zregenerować sił i startów w Geilo nie może zaliczyć do udanych.

Na zdjęciu po testach nart do konkurencji szybkich.

 
PRZYGOTOWANIE DO SEZONU
05 grudnia 2011 00:00

Właśnie  zakończyliśmy okres przygotowawczy do sezonu 2011/12. Piękna pogoda  na lodowcach pozwoliła nam na około 45 dni treningu na śniegu. Tak jak w poprzednim roku większość czasu poświęciliśmy na doskonalenie jazdy Gigantowej. Udało nam się też potrenować Super Gigant na wymagającej trasie w Piztal. Do treningów po złamaniu kości piszczelowej i 10 miesiacach przerwy od nart wróciła nasza młodsza siostrzyczka Magda. Ciężko trenuje pod okiem Pana Andrzeja Goetla i jeżeli postępy będą tak szybkie jak do tej pory to niebawem zobaczymy ją na zawodach FIS-owych.

Aktualnie jesteśmy na zgrupowaniu w Norwegii gdzie w końcu znaleźliśmy zimę. Trenujemy dwa razy dziennie slalom oraz gigant robiąc ostatnie szlify przed zbliżającymi się zawodami w Geilo oraz Hemsedal. Szeroki Team (najlepsi zawodnicy ze Słowacji i Polski)  jakim przyjechaliśmy do Norwegii pozwala na robienie sprawdzianów przed zawodami , jest to super zabawa bo każdego dnia w zależności od warunków na stoku i dyspozycji fizycznych wyniki często się zmieniają mobilizując do jeszcze szybszych przejazdów.  Kilka przejazdów i zdjęć z treningów wrzucimy do GALERII.

Pozdrawiamy

 
Month of high-speed competition
22 stycznia 2011 10:00

Nowy rok zaczęliśmy od treningów w małej miejscowości Liptovska Teplicka, gdzie mieliśmy okazję sprawdzić się z najlepszym Słowakiem Adamem Zampą. Zaczęliśmy również współprace z nowym trenerem kondycyjnym, który najprawdopodobniej będzie nas prowadził i wspierał w przygotowaniach do nowego sezonu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po udanych treningach na Słowacji udałem  się na pierwsze w tym sezonie starty Pucharu Świata oraz Pucharu Europy do miejscowości Wengen. Wyjazd tam  miał na celu wykonanie dobrych treningów i nabrania doświadczenia w konkurencjach szybkich .Trasa Lauberhorn charakteryzuje się wąskimi przejazdami, maksymalną prędkością około 150km/h ,a w szczególności długością. Jest to najdłuższy zjazd w alpejskim Pucharze Świata , trasa liczy niespełna 4,5km długości i 1km różnicy poziomów. Serie zawodów oraz treningów w Wengen zacząłem od Super Giganta zaliczanego do Pucharu Europy.  Na starcie zameldowało się 102 zawodników, ja z numerem 100. Zawody zakończyłem na 69 pozycji ze stratą 9,6s , w drugi dzień zmniejszyłem stratę na mecie do 8s , a zawody ukończyłem na 75 pozycji. Był to najcięższy Super Gigant w jakim startowałem ,ale dzięki niemu maiłem możliwość zapoznania się z połową trasy jaką miałem pokonać w Downhillu. Następne co mnie czekało to oficjalne treningi przed DH Pucharu Świata. Na pierwszym treningu ,po konsultacji z trenerami pojechałem na 50% swoich możliwości, gdyż nie wiedziałem jeszcze jak rozłożyć siły żeby bezpiecznie dojechać do mety , no i dojechałem ze stratą 19s. Następny trening ze względu na złe warunki atmosferyczne odbył się ze startu Downhillu do Super Kombinacji,  Ja czułem się trochę pewniej po pierwszym treningu i postanowiłem trochę więcej zaryzykować, po pokonaniu widowiskowego skoku przy sakle (hundschopf) nabrałem wysokości na długim trawersie ( Canadian Corner) i z prędkością 100km/h wjechałem w słynną ciasna szykanę Kernen-S, muszę przyznać że wjeżdżając tam tak szybko przez chwile nie wiedziałem co mam robić. Następnie czekała mnie przeprawa pod mostkiem i długie skręty rozpędzające mnie do prędkości 137km/h. Ten trening zakończyłem na 69 pozycji ze stratą 10s. W dniu zawodów w pełni dopisała pogoda, liczba kibiców na trasie przekroczyła moje wyobrażenia. Podczas przejazdu poprawiłem swoje międzyczasy oraz prędkości z treningów przegrywając z pierwszym Klausem Kroellem 12,5s. Największą przyjemność z przejazdu po trasie Lauberhorn dał mi skok przy skale Hundshopf oraz przekroczenie granicy 140 km/h, oczywiście nie mogę zapomnieć o niesamowitej satysfakcji po przejechaniu linii mety.  Bardzo dobrze w Wengen zaprezentował się Maciek Bydliński ,który zajął 27 miejsce w Super Kombinacji i zdobył 4 punkty Pucharu Świata. Gratulacje dla Maćka!! Po tych wyczerpujących startach pojechaliśmy do Gerlitzen na zawody Pucharu Europy UNI, gdzie wystartowałem jedynie w Gigancie. Był to udany start ponieważ po raz pierwszy od dwóch lat wyszły mi dwa dobre przejazdy. Zająłem 23 miejsce i zjechałem 50 Fis-punktów. Na tych zawodach startował także Jakub ,ale  nie dostał się po pierwszym przejeździe do 30 , a w drugim popełnił jeden poważny błąd na przełamaniu co spowodowało że nie był to jego udany start. Z Gerlitzen udaliśmy się do Włoch na zawody Fis w Downhillu i Super kombinacji. Objeżdżenie i doświadczenie jakie nabrałem w Wengen sprawiło ,że poczułem się pewnie na trasie w Caspoggio. W pierwszym treningu uzyskałem 14 czas ze stratą 2,3s do zwycięzcy. Na kolejnym treningu chciałem pojechać jeszcze szybciej, ale około 150m przed metą zaliczyłem ponoć dosyć groźnie wyglądającą wywrotkę i nie dojechałem do mety. Trochę gorzej na treningach szło Izydorowi , który nie wyczuł jeszcze nart zjazdowych, ale z przejazdu na przejazd poprawiał swoje czasy. Następnego dnia przyszedł czas na zawody , byłem trochę poobijany po wywrotce na treningu ,ale adrenalina przed startem uśmierzyła ból. Chciałem dać z siebie wszystko i szło mi całkiem dobrze do momentu kiedy zostałem zatrzymany żółtą flagą z powodu wypadku zawodnika który jechał przede mną. Miałem w tedy około ¾ trasy za sobą , byłem bardzo zdenerwowany ale wyjechałem na start i  pojechałem jeszcze lepiej! Poprawiłem o 1s czas z treningu i zająłem 12 miejsce ze stratą 1,49s do zwycięzcy. Był to najlepszy mój wynik w tym sezonie ,a zjechane Fis-punkty (63pkt) były moimi drugimi w karierze ,Jakub także poprawił swój czas z treningów i zajął 84 miejsce. W kolejnym dniu startów czułem już zmęczenie i popełnione błędy w najważniejszym odcinku trasy nie pozwoliły mi poprawić wyniku z dnia poprzedniego, pogorszyłem swój czas o 0,7s i przegrywając 3s z pierwszy zawodnikiem, zająłem 15 miejsce . Jakub natomiast czuł się coraz pewniej na długich nartach i wykręcał coraz lepsze czasy zajmując 80 miejsce. Był to Downhill zaliczany do kombinacji więc czekał nas jeszcze po południowy przejazd slalomu. Na trasę ruszyłem z chęcią walki o nadrobienie straconych sekund na zjeździe , ale popełniłem błąd i wypadłem z trasy. Więcej szczęścia miał Izydor ,który po dużych już dziurach przegrał jedynie 2s na slalomie, awansując  w super kombinacji na 55 pozycję.

Następne starty jakie mnie czekają to Puchar Świata w Chamonix, natomiast  Jakuba wystartuje na Mistrzostwa Świata Juniorów w Crans Montanie.

Zdjęcia z zawodów w Wengen i Caspoggio dostępne w Galerii.

 
VIKING ATTACK
04 grudnia 2010 00:00

Wreszcie w domu!!! 03.12 zakończyliśmy obóz w Norwegii i jednocześnie okres przygotowawczy.                                                                                                                                                                                                                                                                                            

W Norwegi nie obył się bez kontuzji, nasza młodsza siostrzyczka Magda złamała dosyć poważnie nogę na treningu Super Giganta w Geilo. Wielka szkoda ponieważ bardzo sumiennie przepracowała całe lato i spędziła ponad 50 dni na lodowcach. Oczekiwaliśmy z niecierpliwością czy pokaże się z dobrej strony w ,,poważnym narciarstwie” jakim są zawody FIS ale ,,co się odwlecze to nie uciecze”. Liczymy na szybki powrót do zdrowia i oczywiście na narty. Poza tym niemiłym wypadkiem zrobiliśmy kawał dobrej roboty! Najpierw  treningi w Geilo, zaczęliśmy bardzo ambitnie z planem trzech treningów dziennie ,ale siły pozwoliły na maksymalnie dwa. Pięć dni naprawdę dobrego treningu i rywalizacji z Norwegami, Słoweńcami, Słowakami… Następnie pierwsze starty w tym sezonie:

-Bjorli  cztery starty na znakomicie spreparowanej trasie, niestety nasza jazda  znacznie różniła się od tej z treningów w Geilo. Niestety nie poprawiliśmy tam FIS punktów, ale był to kolejny plus przy naszym doświadczeniu.

-Hemsedal dwa Super Giganty i Super Combined. Na starcie ponad 300 zawodniczek i zawodników , i znowu mogło być lepiej ale ,przynajmniej  Jakub poprawił Fis punkty w obu konkurencjach ,ja natomiast poprawiłem punkty w Super Combined. Start uznaje za udany ponieważ poprawiając punkty w kombinacji awansowaliśmy dosyć sporo w rankingu światowy. Jakub 871miejsce, Michał 430 miejsce.

Po startach nadeszła pora na trening w Brokke , który jest już dla nas tradycją. Jak zwykle Pan Jasiek Wojtaszek spisał się na medal, przygotowując bardzo wymagającą często zmieniającą konfigurację trasę. W Brokke spędziliśmy 9 dni z czego trenowaliśmy 7. W zależności od sił robiliśmy jeden lub dwa treningi.

Podsumowując był to bardzo udany wyjazd, pogada choć mroźna w 100% dopisała. Oby ta ciężka praca ,którą wykonaliśmy zaowocowała dobrymi wynikami. Kolejny wyjazd to zawody Pucharu Europy w Austrii, oraz Fis-y w Szwajcarii.

 

Pozdrawiamy

 
MICHAŁ KŁUSAK
04 listopada 2010 20:15

W końcu udało mi się wrzucić na internet filmik z zawodów oraz treningów. Wszystko w rytmie dobrej muzyki. Miłego oglądania:))

(link w zdjęciu)

Pozdrwiam

 
Nowy trener… wreszcie na nartach!!!!
08 sierpnia 2010 00:00

Vlado Kovár  nowym trenerem kadry alpejczyków.  Niegdyś dobry  zawodnik niestety jego karierę przerwała kontuzja.Współpracował jako asystent trenera oraz serviceman  z czołową zawodniczką Alpejskiego Pucharu Świata Veronika Zuzulovą. Mamy już za sobą dwa zgrupowania w Zakopanem i Passo Stelvio, stworzona  atmosfera sprzyja dobrej pracy.

27 lipca wyjechaliśmy na pierwszy w tym sezonie obóz  do  Passo Dello  Stelvio. Warunki dopisały ,na śniegu spędziliśmy 8 dni ,które poświęciliśmy na zmianę techniki.  W sumie zrobiliśmy około 150-ciu przejazdów.   Nie ominęły nas także anomalie pogodowe , pewnego dnia spadło prawie metr świeżego śniegu. Teraz czeka nas zgrupowanie kondycyjne w Zakopanem i 21 sierpnia kolejny wyjazd do Passo.  Zdjęcia z wyjazdu dostępne w galerii.

Góral Ski Team

 

Videos:

Sponsorzy: